• ółążść‡

Przypowieść o bezimiennym bogaczu i żebraku Łazarzu jest bardzo prosta w swojej wymowie. Nie ma tam żadnego ukrytego dna, żadnych metafor i skomplikowanych odniesień. Po prostu: żeby dostać się do piekła wystarczy być obojętnym wobec człowieka potrzebującego pomocy. Nie potrzeba nikogo atakować z agresją, nie potrzeba wyrządzać krzywdy drugiemu, nie trzeba krzyczeć, bić czy przeklinać drugiego. Wystarczy nie robić nic. OBOJĘTNOŚĆ na drugiego człowieka może okazać się największą winą. Prosty, czytelny przekaz. Zauważmy także tę przedziwną zamianę ról po śmierci: to Łazarz staje się na zawsze prawdziwym bogaczem, a bogacz żebrakiem. Na zawsze.

Dlaczego to co proste i oczywiste nieraz okazuje się najtrudniejsze do zrozumienia i realizowania?

Kochani polscy przyjaciele,
bardzo mile wspominamy ten piękny czas który
spedziliśmy u was.
Jestesmy bardzo wdzięczni i pełni podziwu za waszą
serdeczność i gościnność, którą w waszym kraju i
domach otrzymaliśmy.
W podziękowaniu za to wszystko, co otrzymaliśmy
`u was i od was´ chcemy serdecznie zaprosić was na
spotkanie do nas do Kyllburga (02.- 04.12.2016).
Mamy nadzieję że wielu pielgrzymów ŚDM weżnie
udział w tym spotkaniu, w którym będzie miało miejsce -
Msza św. - Ciekawe warsztaty - Interesujące gry - oraz
wiele czasu na wspólną wymianę doświadczeń.
Zarazem prosimy o dalsze przekazanie tej informacji w
parafiach aby jak najwięcej młodzieży wzięło udział w
naszym spotkaniu !
Serdecznie zapraszamy i do zobaczenia w Kyllburgu !
Pamiętajcie o jednym: Najważniejsze jest spotkanie
Christel Quiring z całym zespołem ŚDM w Trier

Podobno "wejściówkę" do nieba trzeba będzie sobie kupić tuż przy bramie. Tam czekać będzie na nas "faktura za bilet". Czym za nią zapłacimy? Z pewnością nie pieniędzmi nagromadzonymi za życia. Tu żadna "złota karta" ani wyciąg z konta bankowego nam nie pomoże. Tam nie robi to żadnego wrażenia. Pomogą dobre uczynki. Pomoże miłość, którą czyniliśmy i mówiliśmy (dobre słowo). Ewentualnie możemy zapłacić szczerym dobrem, które udało nam się uczynić dzięki posiadanym pieniądzom. Oczywiście tymi zdobytymi uczciwie i legalnie.

Zyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.

 

 TAK dla życia!

 W zabijaniu, zwłaszcza tych najbardziej bezbronnych, nie ma nic kobiecego. Dlatego mylą się ci, którzy uważają aborcję za „prawo kobiety”, i ci, którzy twierdzą, że aby osiągnąć sukces, wolno na jego ołtarzu złożyć własne dziecko.

 (Ewa Rejman, Szczyt kobiecości, Droga nr 18/2016)

 Modlitwa za naszą ziemię

Wszechmogący Boże,

który jesteś w całym wszechświecie

oraz w najmniejszym z Twoich stworzeń,

Ty, który otaczasz swą czułością wszystko, co istnieje,

ześlij na nas moc swojej miłości,

byśmy zatroszczyli się o życie i piękno.

Napełnij nas pokojem, abyśmy żyli jak bracia i siostry

i nikomu nie wyrządzali krzywdy.

Boże ubogich,

pomóż nam uratować opuszczonych i zapomnianych tej ziemi,

którzy znaczą tak wiele w Twoich oczach.

Ulecz nasze życie,

byśmy strzegli świata, a nie łupili go,

byśmy rozsiewali piękno,

a nie skażenie i zniszczenie.

Dotknij serc

tych, którzy szukają jedynie zysków

kosztem ubogich i ziemi.

Naucz nas odkrywania wartości każdej rzeczy,

kontemplowania w zadziwieniu,

uznania, że jesteśmy głęboko zjednoczeni

z każdym stworzeniem

w naszej pielgrzymce ku Twej nieskończonej światłości.

Dziękujemy, że jesteś z nami każdego dnia.

Wspieraj nas, prosimy, w naszych zmaganiach

na rzecz sprawiedliwości, miłości i pokoju.

                                                    (papież Franciszek)

Gdy komuś zależy na SWOJEJ sławie i zdobyciu władzy oraz poparcia, to najczęściej składa wiele obietnic, rozdaje pieniądze i przywileje tym, o których poparcie zabiega. Nic albo prawie nic nie mówi o ewentualnych wyrzeczeniach, trudach, wymaganiach... A jeśli ktoś właśnie obiecuje owe trudy i krzyż, jeśli stawia wymagania i wzywa do wyrzeczeń - to na czym (kim?) właściwie mu zależy? Na swojej sławie i szerokim poparciu?

Wielkie tłumy szły z Jezusem - mówi ewangelista. Wymarzona sytuacja! Czyż nie właśnie o to chodziło? A tymczasem słyszymy: ...nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.  Jedno zdanie, które zepsuło wszystko!

Bo Jezusowi wcale nie zależy na SOBIE. Jemu zależy tylko i wyłącznie na TOBIE i TWOIM ZBAWIENIU.

Przybliżyło się do was królestwo Boże.

Trwa misja uczniów Jezusa. Trwa misja Kościoła. Co jest jej celem? Ogłaszanie napotkanym ludziom nadejścia królestwa Bożego! Przygotowanie świata na przyjście Jezusa. On zamierza przyjść. I przyjdzie. Najpierw jednak posyła swoich uczniów do świata. Posyła ciebie i mnie.

Czy ogłaszanie nadejścia królestwa Jezusa sprawia ci radość? Czy bycie apostołem Jezusa daje ci radość?

Jeśli nie, to może dlatego,że masz zbyt słabą wiarę? Nie widzisz owoców i się zniechęcasz. Tak, jest jakby coraz gorzej na tym świecie, w twojej parafii, w twojej rodzinie... Nie słuchają. Nie przyjmują. Lekceważą. Nie wierzą.

Jeśli nie przyjmą was, wyjdźcie na ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże.

Panie, przymnóż wiary swoim apostołom. Niech nie gaśnie ich entuzjazm i radość. Oddalaj od nich zniechęcenie i lęk. I obdarz ich swoim pokojem.

Bez ofiary nie ma wiary.

Ile i kogo jesteśmy w stanie poświęcić, by dobrze się zabawić, przeżyć przyjemność krótszą czy dłuższą? Ile czasu, paliwa, pieniędzy, zdrowia jesteśmy w stanie za takie przeżycia dać?

Ile i kogo jesteśmy w stanie poświęcić, by zarobić jeszcze parę euro więcej? By kupić jeszcze lepszy samochód, by zmienić meble, by pojechać jeszcze dalej na urlop, by pokazać sąsiadom, że też nas stać...?

Ile i KOGO jesteśmy w stanie poświęcić, by nam było dobrze, wygodnie, komfortowo, przyjemnie..?

Nie bez powodu pytam o tego "kogoś" - bo już niejedno małżeństwo czy rodzina, albo zwykłe ludzkie normalne przyjaźnie i relacje zostały "sprzedane" z powodu pogoni za zabawą, przyjemnością, pieniędzmi, ambicjami...

A ile razy dla takich błahostek sprzedajemy samego Boga i wiarę w Niego?

No właśnie: ile i kogo jesteś w stanie poświęcić, by być wiernym Bogu i Jego przykazaniom? Na co cię stać, by dać świadectwo, że wierzysz w Boga i jesteś wiernym członkiem Kościoła? A może inaczej: z czego jesteś w stanie zrezygnować, by pokazać, że wierzysz?Ile cię kosztuje twoja wiara...? Bo wiara, która nic nie kosztuje jest nic nie warta...

Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.

 

 

 ...ponieważ bardzo umiłowała.

Grzeszna kobieta o rozpuszczonych włosach podeszła do Jezusa. Oblewała jego stopy łzami, wycierała swoimi włosami, ucałowała, namaściła olejkiem… Bo bardzo umiłowała. Bo wierzyła. I została ocalona. W swoim poszukiwaniu szczęścia nareszcie trafiła na Mężczyznę, który naprawdę mógł ją uszczęśliwić. Twoje grzechy są odpuszczone. Tego właśnie potrzebowała! Niczego innego. Tylko miłosierdzia. Potrzebowała usłyszeć, że jest naprawdę kochana. Idź w pokoju.

Jezus okazuje miłosierdzie, to znaczy dotyka człowieka swoją miłością dokładnie w to miejsce, które człowieka boli najbardziej. I wtedy człowiek naprawdę się zmienia. Trzeba tylko przyjść, obmyć Jego stopy łzami i je ucałować. I wierzyć. Tylko tyle i aż tyle.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy!

Przez cały miesiąc czerwiec trwajmy w modlitwie do Serca Jezusowego. Będziemy codziennie odmawiać Litanię intencji naszej parafii oraz w inetncji Światowych Dni Młodzieży. Zachęcam i zapraszam do wytrwałej modlitwy.

Serce Jezusa, hojne dla wszystkich, którzy Cię wzywają, zmiłuj się nad nami!

Nadziwić się nie mogę...

Św. Paweł, gorliwy Apostoł Jezusa nie może zrozumieć jak można porzucić Jego Ewangelię albo ją zmieniać. Zakochany w Jezusie, gotowy oddać za Niego życie próbuje przekonać, że "innej Ewangelii nie ma". Nie ma dla człowieka radośniejszej i lepszej Nowiny niż ta, którą głosił Jezus! Nie ma lepszej i pewniejszej drogi do szczęścia! Nie ma! Tylko jacyś ludzie w imię nie wiadomo czego próbują siać zamęt i wątpliwości...

Tak próbuję sobie wyobrazić co dzisiaj napisałby św. Paweł do nas, do współczesnego Kościoła Chrystusa...? Czy nie zdenerwowałby się albo nawet wkurzył? Bo "zdziwienie" to chyba jednak zbyt delikatne określenie...  Zresztą wtedy też nie przebierał w słowach: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej..., NIECH BĘDZIE PRZEKLĘTY! I to aż dwa razy.

Amen.

PIERWSZA  KOMUNIA  ŚW.

W dzisiejszą uroczystość w naszej parafii przypada dzień Pierwszej Komunii św. dla 10 dzieci z kl. trzeciej. Pozdrawiają one nas z umieszczonego tu zdjęcia z pewnością ciesząc się z tego wydarzenia w swoim życiu. Każde z nich już od dawna nie mogło się doczekać tego Dnia. Z pewnością także Jezus nie mógł się doczekać już na to Spotkanie. Radość jest więc obopólna i ogromna. Oby trwała zawsze...

Przybądź, Duchu Święty. Racz napełnić serca swoich wiernych i ogień miłości swojej w nich zapalić, który wszystkie narody w jedności wiary zgromadziłeś, aby łaska Twa najświętsza oświeciła nasze serca i od wszelkiego zła nas chroniła.  Amen.

Nie bójmy sie ognia Bożej miłości, którą daje Duch Święty.

Duchu Święty, Przyjacielu mej duszy, Ty znasz moje zniewolenie, Ty widzisz moją bezradność. 

Uczyń we mnie to, czego ja sam uczynić nie potrafię.

Ty jesteś moim Uświęcicielem, moją mocą i siłą, o Boże, Duchu Święty - zaradź mojej nędzy.

Tobie powierzam to wszystko. Daj mi siły, abym wystarczająco współpracował z Twoją łaską. Sprawiaj nieustannie, abym był zawsze Twoją światynią.

Amen.

Wszystko zależy od miłości

Bóg, który jest Miłością poucza nas, że nasza relacja z Nim właściwie zależna jest tylko od miłości. Albo od jej braku.

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę ...

Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich...

Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się...

 

Przyjdź Duchu Święty, Duchu Miłości!

Dzień Modlitw o Powołania

W tym Dniu, poświęconym modlitwie o powołania, pragnę zachęcić wszystkich wiernych do wzięcia na siebie odpowiedzialności za pielęgnowanie i rozeznawanie powołań. (...) Wszyscy wierni są wezwani do uświadomiania sobie eklezjalnej dynamiki powołania, aby wspólnoty wiary, na wzór Dziewicy Maryi, mogły stawać się matczynym łonem, które przyjmuje dar Ducha Świętego. Macierzyństwo Kościoła wyraża się w wytrwałej modlitwie o powołania oraz przez oddziaływanie wychowawcze i towarzyszenie tym, którzy odczuwają Boże powolanie.

(z Orędzia papieża Franciszka)

Pan mój i Bóg mój!

Przestań się lękać! Jam jest Pierwszy i Ostatni, i żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani.

Pokój wam!

Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.

Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

Wiele znaków i cudów działo się przez ręce apostołów wśród ludu.

 Jezus żyje. Alleluja!

Tak. Jezus naprawdę żyje. Zmartwychwstał. Ten fakt zmienia wszystko. Może nawet przewraca do góry nogami całe nasze życie i myślenie. Ale czy jest to powód do obaw? Raczej do radości i nadziei! Oby tak było w naszym życiu. Chyba, że chcesz trwać w złu –  wtedy masz się czego obawiać…

Niech światło Chrystusa chwalebnie Zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów. Alleluja!

Z Dzienniczka s. Faustyny:

O Jezu mój, Prawdo wiekuista, nie lękam się niczego, żadnych trudów, żadnych cierpień, jednego się tylko lękam, to jest obrazić Ciebie. Jezu mój, wolałabym nie istnieć niż Ciebie zasmucić. Jezu, Ty wiesz, że nie zna miłość moja nikogo, tylko Ciebie, w Tobie utonęła dusza moja. (Dz. 571)

Z Dzienniczka św. s. Faustyny:

W pewnej chwili, kiedy był ten obraz wystawiony w ołtarzu na procesji Bożego Ciała, kiedy kapłan postawił Przenajświętszy Sakrament i chór zaczął śpiewać, wtem promienie z obrazu tego przeszły przez Hostię św. i rozeszły się na cały świat. Wtem usłyszałam te słowa: Przez ciebie, jako przez tę Hostię, przejdą promienie miłosierdzia na świat. - Po tych słowach głęboka radość wstąpiła w duszę moją. (Dz 441)

Z Dzienniczka św. s. Faustyny:

Wymaluj obraz, według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie.

Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako swej chwały. (Dz 47-48)

PEREGRYNACJA – to uroczyste nawiedzenie parafii lub domów prywatnych przez wizerunek Maryi lub Jezusa w celu ewangelizacji i odnowy życia chrześcijańskiego. Peregrynacja OBRAZU JEZUSA MIŁOSIERNEGO w domach naszej parafii, którą rozpoczynamy 21.02.2016, ma również pomóc nam owocnie przeżywać czas Roku Jubileuszu Miłosierdzia. Niech to będzie czas wyznania wiary i ufności wobec Jezusa. Niech to będzie czas, w którym publicznie – w naszych domach – powiemy: Jezu, ufam Tobie. Niech to będzie czas modlitwy i chociaż paru chwil wspólnego czy indywidualnego czuwania przed Obrazem. Serdecznie zachęcam wszystkich parafian do zaproszenia wędrującego wizerunku Jezusa Miłosiernego do swoich domów. Jego obecność przez jeden dzień niech będzie źródłem trwałego pokoju, pojednania i głębokiej radości.

Z Dzienniczka s. Faustyny (nr 367)

      Serce moje jest przepełnione miłosierdziem wielkim dla dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Oby mogły zrozumieć, że ja jestem dla nich Ojcem najlepszym, że dla nich wypłynęła z serca mojego krew i woda, jako z krynicy przepełnionej miłosierdziem; dla nich mieszkam w tabernakulum, jako Król miłosierdzia pragnę, obdarzać dusze łaskami, ale nie chcą ich przyjąć. Przynajmniej ty przychodź do mnie jak najczęściej i bierz te łaski, których oni przyjąć nie chcą, a tym pocieszysz serce moje. O, jak wielka jest obojętność dusz za tyle dobroci, za tyle dowodów miłości; serce moje napawa się samą niewdzięcznością, zapomnieniem od dusz żyjących w świecie; na wszystko mają czas, tylko nie mają czasu na to, aby przyjść do mnie po łaski.

Z Dzienniczka s. Faustyny:

 

Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia. Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: Jezu ufam Tobie. (Dz. 327)

 

Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia Mojego. (Dz. 699)

 

Zdrój miłosierdzia Mojego został otwarty na oścież włócznią na krzyżu dla wszystkich dusz – nikogo nie wyłączam. (Dz. 1182)

 

Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. (Dz. 1578)

 

Przed dniem sprawiedliwości posyłam dzień miłosierdzia. (Dz. 1588)

Jezus Chrystus jest Królem!

Jezus jest Królem Wszechświata.

Jezus jest moim Królem!

Amen! 

 

Panie, otwórz oczy naszych serc, umysłów i sumień –

abyśmy przejrzeli…!

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

 A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie.

 

Panie, przyciągnij nas do siebie, nie daj nam błądzić w ciemnościach tego świata, niech Twój krzyż bedzie dla nas drogowskazem i źródłem mocy w naszej drodze ku Tobie. Umacniaj, Panie naszą nadzieję i pomóż nam jej szukać tylko w Tobie.

Po raz pierwszy grupa pielgrzymów z naszej parafii nawiedziła grób pierwszego proboszcza krośnickiego - ks. Aloisa Grohsa. Więcej na ten temat w galerii "U grobu ks. Grohsa".

Drodzy Internauci!
Cieszę się, że niektórzy z Was chętnie wypowiadają się na naszym parafialnym "forum internetowym". Jak dotychczas dzieje się to przede wszystkim poprzez Księgę Gości. Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Od dziś jednak wszystkich "komentatorów" i "obserwatorów" zapraszam serdecznie na stronę Ogłoszeń parafialnych (na samym jej końcu), gdzie jest możliwość zamieszczania komentarzy i refleksji dotyczących naszych spraw parafialnych. Dobrze by też było, by te wypowiedzi nie były całkiem anonimowe... Pozdrawiam serdecznie:-)

Statystyki






statystyka

Wyszukiwanie

 

Dzisiaj jest

niedziela,
25 września 2016

(269. dzień roku)

Święta

 

Sonda

Ile czasu poświęcasz na modlitwę?

Kilka minut dziennie

Ok. godziny dziennie

Kilka minut w tygodniu

Raz na tydzień

Modlę się okazyjnie

Wcale


Licznik

Liczba wyświetleń strony:
1245196

Zegar